Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
wtorek, 15 lutego 2005

Vigo powoli zaczyna chwytać, że załatwianie się - to na dworze. W niedzielę tylko dwie wpadki :o). W związku z jego różnymi świetnymi pomysłami (typu włamywanie się do łazienki, wyjadanie kupek z kociej kuwety i rozwłóczenie rzeczy po całym mieszkaniu) na czas naszej nieobecności w domu psiaki zostają zamknięte w dużym pokoju (dostają miskę z wodą oczywiście), a koty mają do dyspozycji resztę mieszkania i trochę świętego spokoju.

Vigo na szkółce radzi sobie świetnie, tylko wciąż z duuuużą rezerwą podchodzi do innych psów. Ha, właściwie to zbyt eufemistyczne określenie - gdy psów jest więcej zaczyna panicznie jazgotać. Ale w niedzielę pobawił się trochę z zadziwiająco dziewczęcą bullterierką Lily.

Dzisiaj wieczorem idziemy w odwiedziny do springerków :o) Zobaczymy, co mały na to. A Sunday czeka strzyżenie.

15:16, orvokki , News
Link
piątek, 11 lutego 2005
Prawo Murphy'ego a kąpanie psa
Otóż jeśli przez kilka dni jest super fajna pogoda, sucho, słonecznie i w związku z tym postanawiamy wykąpać naszego psa, który normalnie jest biały, a już stał się szary, to jak tylko to zrobimy pogoda się popsuje, nastąpi chlapa, odwilż i okaże się, że mieszkamy na bagnach.

Właśnie wczoraj popełniłam ten błąd i wykąpałam Sunday, a dzisiaj oczywiście przyprowadziłam ze spaceru dwie błotne kuleczki. Zmoczony Vigo to same kosteczki :o))) A taki duży się wydaje w tym futrze :o)))

10:07, orvokki , News
Link
czwartek, 10 lutego 2005
Poranny trening
...poszedł nam bardzo dobrze, Sunday za pierwszym razem przeleciała cały tor. Vigo pięknie biega przez tunelik, więc go dzisiaj leciutko zagięłam - ale nie sprawiło mu to różnicy. Ponieważ szybko skończyliśmy, poszłam z nimi jeszcze na spacer do lasku na Kuźnikach. I tu - Sunday załapala plusa i zaraz potem minusa. Plusa, bo zgubiłam rękawiczkę (naprawdę! nie testowo) i wysłałam Sunday na szukanie - najpierw przyniosła mi papier toaletowy, którym zebrałam qpkę Vigo (akurat na ścieżce mu się zebrało), a potem rękawiczkę, jak jej kazałam szukać dalej. Ale fakt, że przyniosła papier świadczy o tym,że wreszcie zaczyna szukać nosem, a nie oczami, bo musiała po moich śladach zejść ze ścieżki. Za to chwilę potem minusik, bo znowu jej jakieś świństwo musiałam z pyska wyjmować. A że już jestem przewrażliwiona, więc po powrocie do domu woda z solą do pyska i rzyganko. Nie chcę powtórki sytuacji, kiedy zeżarła starą rybkę i chorowała przez tydzień (kroplówki, antybiotyk etc).
11:08, orvokki , News
Link
środa, 09 lutego 2005
Dziś szczepienie...
Trzecie i prawie ostatnie. Prawie, bo nasza domowa wetka nie posiadając gabinetu nie może szczepić na wściekliznę. Więc jeszcze z tą wścieklizną trzeba będzie się wybrać gdzieś. Zobaczymy jak będzie. Znaczy wiemy, że w kieszeni pusto będzie. Już całkiem.
20:01, orvokki , News
Link
Początek :)
No to ruszamy :)

Tematem bloga jest codzienne życie dwóch psiaków: Sunday i Vigo. Sunday to suczka rasy cocker spaniel angielski, a Vigo to szczeniak owczarka pirenejskiego.

Sunday jest psem mądrym i w ogóle wyjątkowym, o czym będzie więcej, a Vigo to na razie mały głuptas i rozrabiaka, ale na pewno jego przyszłość kryje wiele sukcesów i przyjemnych niespodzianek.
19:05, orvokki , News
Link
1 ... 121 , 122