Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
środa, 29 sierpnia 2007
Czipsy
Mamy na przechowaniu Lila, czyli dla niewtajemniczonych braciszka Sunday (no ktoby się domyślił prawda?).

"Ja chcę do domuuu-uu!".
darmowy hosting obrazków

Czipsy w komplecie. Wczorajszy spacerek natchnął mnie optymizmem, że opanowanie trzech psów jest zupełnie możliwe i nawet nie trzeba mieć trzech rąk do rzucania trzech piłek. Dzisiaj się trochę zdołowałam, bo najpierw rzucając piłkę spanielom zagapiłam się z odwołaniem Vigo, który poleciał obszczekać jakiegoś pana z małym dzieckiem, za co zebrałam zasłużony opierdziel od pana, a potem Sunday mi gdzieś poszła w krzaki, nie chciała wrócić i zgubiła piłkę, w wyniku czego jak widać przez resztę spaceru była na sznurku. Zaraza mała wstętna. Najgrzeczniejszy rzecz jasna był cudzy pies :o)
darmowy hosting obrazków

Dipsy, czyli rodzinne podobieństwo:
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Jedyny problem, że chłopaki się w domu nawzajem nakręcają, raz jeden zaczyna szczekać, raz drugi, a wtedy oczywiście ten, co jeszcze przed chwilą był cicho, się przyłącza... ale dzisiaj już trochę mniej drą paszczę niż wczoraj, więc może im przejdzie.
16:17, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Orne pole, czyli trening kondycyjny
Psiaki mają się nieźle, pole koło domu nam zaorali, więc wredna pańcia robi biednym zwierzątkom trening kondycyjny i każe biegać za piłką po grudach...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Cień Vigo żyje odrębnym życiem mam wrażenie...

darmowy hosting obrazków
22:21, orvokki , News
Link
czwartek, 23 sierpnia 2007
Vigo z abażurem na głowie, czyli o kołnierzu i klikerze słów parę
Po operacji mamy pilnować szwów, żeby sobie Vigo nie rozpaprał. W dzień nie ma problemu, jak mu się powie "fe", to przestaje się upierać przy lizaniu miejsc strategicznych, natomiast na noc na wszelki wypadek zakładamy psu na głowę abażur :)

darmowy hosting obrazków

Vigo na początku trochę się tego kołnierza bał, zresztą wcale mu się nie dziwie, założyłam to sobie na głowę i nie jest to wcale fajne. Wobec tego wykorzystałam kliker. Wycięgnęłam kołnierz węższą stroną w stronę psa: K/S za powąchanie, K/S za wsadzenie nosa do środka, brak reakcji na próby trącania łapą, K/S za wsadzenie nosa głębiej, w końcu za przełożenie głowy (za każdym razem pies mógł wycofać głowę swobodnie) i tak w pierwszej sesji udało mi się osiągnąć krótki pobyt w kołnierzu i inkasowanie smakołyków. W drugiej sesji wykonywanie prostych poleceń (siad, waruj, noga) w kołnierzu. W trzeciej parę minut leżenia na kanapie w kołnierzu bez prób trącania go łapą. Po czym pies był tak zmęczony, że zasnął jak kamień i na noc kołnierza nie było sensu mu zakładać. Ale dzisiaj w nocy już założyłam i nie było rabanu :o)
Oczywiście przewidujący właściciel całą akcję przyzwyczajenia do kołnierza przeprowadziłby jeszcze przed operacją, ale jakoś zapomniałam :o)
16:50, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 sierpnia 2007
Sundaykowe hobby, czy też raczej obsesja
darmowy hosting obrazków

Sunday spędza ostatnio całe dnie wpatrzona w węża do polewania. Pisząc całe dnie, mam na myśli CAŁE DNIE. Odkąd otwieramy rano drzwi na ogród, aż do wieczora, kiedy zgarniamy spaniela i koty z podwórka i drzwi zamykamy. Vigockiego zgarniać nie trzeba, ponieważ jesli jestem w domu, to Vigo zazwyczaj jest tam, gdzie ja.
Ponieważ mamy remont łazienki, ergo nie mamy w niej obecnie wody, ergo wodę do celów rozrabiania zaprawy etc pobiera się z węża. Co jakiś czas zatem spanielowe modlitwy zostają wysłuchane, ktoś przychodzi i odkręca węża, litościwie przy okazji polewając spaniela. Spaniel przez chwilę gania za wężem w stanie najwyższej euforii, po czym węża się zakręca i spaniel powraca do wyczekiwania.
Wieczorem Sunday jest nieprzytomna ze zmęczenia, ponieważ ona przy tym wężu CZUWA.
14:40, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Kot bojowy

Wyobraźcie sobie taką scenę: cztery dorosłe osoby i dwa psy na smyczy maszerują ścieżką pomiędzy dwoma posesjami, z lewej ogrodzenie z siatki, za siatką kotka z kociątkiem, obydwa biało-bure i identyczne. Moja mama zdążyła zawołać: "Jakie śliczne kotki", po czym rozpętało się pandemonium: kotka szpurnęła pod siatką i rzuciła się na Sunday! Chyba przywaliła jej pazurami po mordzie, bo Sunday zaczęła skomleć i ciskać się na smyczy, owijając się Wojtkowi wokół nóg. Mój ojciec z Wojtkiem próbowali kotkę odgonić, bezskutecznie, kotka szarżowała, Sunday się darła, Vigo zdębiał, bo nawet nie zaszczekał :o)))), wreszcie mnie udało się wykrzyczeć "Na ręce, weź ją na ręce!", Wojtek złapał Sunday, ja Vigo i udało nam się oddalić z zasięgu kociego potwora, który jeszcze kawałek za nami biegł, prychając i sycząc.

Całą scenę obserwował z pięterka całkowicie wyluzowany właściciel posesji - nic dziwnego, że był wyluzowany, wiedział, że kot sobie da radę :o))), który poinformował nas na koniec, że kotka ma tam swoje kocie dziecko i go broni.

Ataku śmiechu dostaliśmy wręcz histerycznego, ale ja się zapytowuję, dlaczego jest obowiązek umieszczania ostrzeżeń o złych psach, a nie ma o groźnych kotach?

11:06, orvokki , News
Link Komentarze (5) »
niedziela, 12 sierpnia 2007
Przedłużone wakacje
Wakacje nam się mile przedłużyły o weekend w Kudowie. Co prawda Kudowa Zdrój to kurort sanatoryjny (nie lubimy kurortów), w którym na dodatek nie sposób dobrze zjeść, ale okolice przyjemne. Zwiedziliśmy ogród japoński w Jarkowie, skansen w Pstrążnej (i wpuścili nas z psami!) oraz popałętaliśmy się po okolicach. Na koniec właścicielka pensjonatu zapytała, czy te pieski to cyrkowe, bo takie szkolone, z czego należy wysnuć optymistyczny wniosek, że zachowywały się przyzwoicie. Na ogół.

Vigocki jak zwykle się wspina na co się da:

darmowy hosting obrazków


darmowy hosting obrazków

Sunday znalazła szyszunię (pewnie ostatnia w tym sezonie):

darmowy hosting obrazków

Przepychanki:
darmowy hosting obrazków

We wrzosach...
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

A to wzmiankowany powyżej ogród japoński:
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

22:22, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
środa, 08 sierpnia 2007
Seminarium z Leslie Olden
W ostatni weekend lipca byłam na seminarium z Leslie Olden. Dla tych, którzy nie kojarzą, to jest ta zawodnicza, która na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata Agility biegła jako pierwsza, a ostatecznie uplasowała się na czwartej pozycji (a powinna wyżej, bo jej Beenie zaliczyła w pięknym stylu wszystkie strefy w odróżnieniu od medalistów...).  Oraz dużo różnych innych osiągnięć ma na koncie, można sobie wyguglać :o).

Seminarium... hmmm. Jak dla mnie bez rewelacji, ale jak zwykle parę ciekawych rzeczy było:
1. Dokładny opis uczenia stref 2on2off - Leslie uczy z przeźroczystym targetem z pleksi, który wycofuje jak najszybciej (raz pies jest w pozycji z targetem, raz bez - czyli ziema staje się targetem), potem znowu z targetem. Preferowaną pozycją przy targetowaniu jest "waruj" chyba, że pies nie lubi warowania i jest to dla niego w jakiś sposób niewygodne (np. dla wyżłów i dobermanów często tak jest), wtedy targetowanie w pozycji stój. Wymaga targetowania nosem, nie łapami, dzięki czemu pies uczy się trzymać głowę nisko, co zmniejsza prawdopodobieństwo przeskoczenia strefy. Pies powinien targetować w sposób ciągły, tj. trzymać nos na targecie, a nie "dziobać". Targetowanie ma być dla psa super fajną zabawą, co potem przekłada się na szybkość pokonywania strefówek. Jak pies ładnie targetuje, to się wprowadza komendę, która potem jest też komendą na strefówkę (i wydaje się ją przed przeszkodą - Leslie mówiła, że jak pies słyszy komendę, gdy już jest na rampie zejściowej, to zwalnia.  Może i tak...).

2. Inny sposób na ciasne zakręty - Leslie ma komendę na przejście pomiędzy przeszkodami, które ustawione są blisko siebie, oprócz tego wydaje komendę na zwolnienie, a samych zakrętów uczy na zabawkę, tzn. staje blisko odkosu, wysyła psa na przeszkodę na jedną rękę, po czym drugą ręką, w której jest zabawka, "stopuje" go i nagradza. Nie ma w każdym razie osobnych komend na ciasny zakręt wokół lewego i prawego odkosu osobno.

3. Slalom albo metodą tunelową (rozsuwane tyczki) albo na tyczkach odchylanych na boki, na smyczy. Na końcu slalomu kładziemy zabawkę, pokazujemy ją psu (pies musi jej NAPRAWDĘ NAPRAWDĘ chcieć), prowadzimy na początek slalomu i wysyłamy do zabawki przez slalom. Smycz powinna być napięta, tak żeby pies na niej ciągnął, bo to zwiększa motywację.
Jako że osobiście nie znoszę ćwiczenia na smyczy, to średnio mi się ten sposób podoba, notuję z kronikarskiego obowiązku.

4. Najciekawsze: ćwiczenia na skoki i świadomość ciała. Zaczynamy od 4 niskich hopek rozstawionych w równych odległościach. Potem kombinujemy zmieniając odległości i wysokość poszczególnych tyczek (na przykład: wysoko, nisko, wysoko, nisko, albo odległości: 4 m, 4 m, 4m, 6 m - generalnie możemy sobie kombinować na wszystkie sposoby). Inny wariant: trzy hopki po prostej i na końcu ciasna gwiazdka, czyli 3 hopki ustawione prostopadle do siebie tak blisko, że stykają się odkosami. Ogólne zalecenie takie, że nie biegniemy z psem, tylko albo go wysyłamy do zabawki albo zostawiamy na siad - bo jak pies biegnie równolegle z nami, to się z nami ściga i zaczyna skakać płasko.
12:35, orvokki , News
Link
 
1 , 2