Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
środa, 30 lipca 2008
Filmiki z European Open

Nawet nie wiedziałam, że Leszek nagrywał :)

Vigo indywidualne agility, czyli nasza ładna detka (po palisadzie po hopce Vigo powinien skręcić w lewo na hopkę, zamiast tego wleciał do tunelu).

Vigo indywidualny jumping - z wyjściem ze slalomu :(

Sunday indywidualny jumping - paskudna zrzutka na podwójnej

Sunday - finał agility 20. miejsce

10:33, orvokki , News
Link
wtorek, 29 lipca 2008
Upał powala i rozwala...
Kanikuła panuje. Nawet się dowiedziałam, skąd się wzięła ta nazwa, podobnie jak angielskie "dog days" oznaczające okropne upały. Mianowicie jedno i drugie wiąże się z Syriuszem (Canicula), najjaśniejszą gwiazdą w kostelacji Wielkiego Psa. Starożytni Rzymianie określali mianem kanikuła okres od 23. czerwca do 22. sierpnia, kiedy słońce znajduje się właśnie w tym gwiazdozbiorze.
Pomijając etymologiczne rozważania, upał sprawia, że nie chce nam się ruszać: ani mnie, ani psom. Dopiero wieczorem wypełzamy z domu i pełzniemy nad Odrę, gdzie rzucam psom piłki do wody.
W związku z tym, że nic się nie dzieje, wrzucę jeszcze trochę pyrkowych zdjęć z EO (te deszcze tam wydają się być jakimś zupełnie nierealnym wspomnieniem teraz...).
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
  
Image Hosted by ImageShack.us
 
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
 
Image Hosted by ImageShack.us
17:41, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 lipca 2008
Relacja z EO dla głodnych i wiernych :oP
No więc to było coś :o) Ponad 600 zgłoszonych psów, zawody odbywające się równocześnie na 4 ringach, mnóstwo świetnych przebiegów, mnóstwo deszczu, mnóstwo błota i mnóstwo frajdy. Taki agilitowy Woodstock. Co prawda nie widziałam nikogo, kto w tym błocie tarzałby się dobrowolnie, wielu natomiast robiło to mimowolnie oraz znienacka, a wyjechanie z campingu po 3 dniach deszczu i rozjeżdzania wjazdu ciężkim sprzętem było zdecydowanie najtrudniejszym i najbardziej emocjonującym etapem ponad ośmiusetkilometrowej podróży, albowiem należało przejechać przez morze błota. Mazda dała radę. A tłumik się był podziurawił dopiero po wjechaniu na wrocławskie ulice. Przechodząc do ad remu: było super, a jedyne mankamenty, jaki w tym wszystkim widziałam, to płatne kible, płatny prysznic z zimną wodą i fakt, że nie mając opanowanej teleportacji ani podróży w czasie nie dało się śledzić wszystkich interesujących przebiegów, a było kogo oglądać, bo biegała tam i Silvia Trkman z Bu i z Lo, i Polona Bonac (która wygrała EO w medium w zeszłym roku) i Alen Marekovic, i Silas Boogk, któremu zresztą udało się dokonać sztuki niebywałej, mianowicie wygrał indywidualnie EO w klasie medium z Cają i w klasie large z Backiem. Silas nota bene biega tak szybko, że może nawet był w stanie obejrzeć przebiegi na kilku ringach równocześnie, bo na torze wygląda, jakby był we wszystkich miejscach na raz i w dodatku przed psem.
 
darmowy hosting obrazków
 
Ogólne wrażenie takie, że poziom naprawdę był bardzo wysoki, bardzo dużo psów w smallach i mediumach miało fajne zbiegane strefki, w large jak dla mnie bardzo wyróżniali się in plus Anglicy i to nie tylko tym, że mieli najładniejsze dresy, tylko poziomem wyszkolenia ich psów (bardzo ładne zatrzymywane strefy, świetna reakcja na komendy kierunkowe), szczególnie w klasie large. Oprócz tego starałam się mieć oko na pyreczki oczywiście, a tych było dużo i były fajne. Miały też fajnych właścicieli, więc pozawierałam miłe znajomości pyrkowe :o).
 
darmowy hosting obrazków
 
Co do moich biegów, to Sunday zaliczyła indywidualnie jumping z jedną zrzutką, agility na czysto (uzyskując 30 lokatę na 150 psów) i zakwalifikowała się do indywidualnych finałów, gdzie zajęła 20 miejsce na 65 startujących psów. Co uważam za niezły rezultat, biorąc pod uwagę, że jednakowoż startowała tam europejska śmietanka. Vigo natomiast zaczął od detki w indywidualnym agility (detka ładna była, wypruł mi do tunelu i nie zdążyłam go zawrócić na hopkę), potem w jumpingu wszedł ładnie w slalom po zawalonym tunelu (dla niewtajemniczonych w agility takie coś to jest trudne wejście w slalom), po czym wyszedł z tegoż slalomu w połowie, bo zdaje się sędzia mu się nie podobał, a potem to już było tylko gorzej, mianowicie w finale coś mu odwaliło, wystartował bez komendy i zachowywał się jakby pierwszy raz w życiu był na zawodach (skakał co popadnie, darł gębę, przeskakiwał strefy, trzy razy nie wszedł w slalom i w ogóle wywołał wybuchy złośliwej uciechy wśród publiczności... no też bym się nie spodziewała zobaczyć czegoś takiego na Mistrzostwach Europy), przez co przeżyłam załamanie nerwowe i pytałam, czy ktoś chce kapcie z pyrka albo ładny dywanik przed kominek. W niedzielę w przebiegach drużynowych skasował dwie detki, ale przed detką i po detce biegł ładnie, więc nie mam żalu, zwłaszcza, że ZATRZYMAŁ SIE NA STREFIE NA KŁADCE. Co prawda pożegnałam się z nadzieją, że ten pies kiedykolwiek zmądrzeje i stanie się przewidywalny, ale bawiliśmy się przednio. Nawet ogólnie chyba poza tym finałem nie robił szczególnego obciachu, bo parę osób mnie zaczepiało i mówiło, że im się podoba. Pewnie dlatego, że te głupoty, które robił, robił naprawdę szybko. Sunday zrobiła detkę w drużynowym agility, bo kółko było dziwne, skoczyła je bokiem i pogrzała do tunelu, za to jumping w deszczu i błocie pobiegła super, wykręcając prędkość ponad 4,6 m/sek.
Sunday na EO2
Sunday na EO
Vigo na EO
W ogóle z nas wszystkich to najbardziej zaszalała Iwona z Pipi, zajmując po indywidualnym finale small 7 miejsce, czyli jest w pierwszej dziesiątce najlepszych psów w Europie :) No i wiecie, biegam z nią w jednym klubie :)
23:44, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
czwartek, 17 lipca 2008
Uprasza się o kciuki!!!
Jedziemy na European Open, mega wielkie zawody, gdzie będzie cała europejska śmietanka, więc wygrać nie wygramy, ale mamy zamiar się świetnie bawić i przynajmniej zaliczyć jakieś torki :o). Poza tym będziemy podglądać najlepszych, uczyć się i takie tam. 
Zawody są strasznie daleko, więc proszę też o ciepłe myśli, żebyśmy dojechali i wrócili :o) 
14:35, orvokki , News
Link Komentarze (7) »
Uwaga na kłosy!!!
Jak co roku latem ogłaszam alarm kłosowy.
 
Przy przeglądzie łap u Sunday znalazłam dwa wbite między palcami do krwi :o(
 
Ale największe schizo mieliśmy wczoraj. Psy śpią u nas w sypialni na posłaniach obok łóżka. Nagle w środku nocy zaczęły się kręcić, po czym Sunday wskoczyła nam do łóżka, trzesąc się jak galareta. Nie mieliśmy serca jej wyrzucać, bo widać było, że coś jest nie tak. Rano okazało się, że trzepie głową i przechyla ją na jedną stronę. Zaliczyliśmy poranną wyprawę do weta i okazało się, że ma głęboko w uchu wbitego kłosa. Wrzasku, jak to histeryczny spaniel, narobiła potwornego - to znaczy nie wątpię, że naprawdę ją bolało, ale Sunday nie ma żadnych oporów, by powiadomić o tym wszystkich w promieniu paru kilometrów.  Dostała antybiotyk osłonowo, ale humor wrócił jej od razu.
14:33, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
niedziela, 13 lipca 2008
Korzyści z goszczenia fotografa cz. 2

Frizbowe:

Sunday z frisbee

Vigo z frisbee

Z serii: czy to ptak? Czy to samolot? Czy to UFO? Nie, to pyrek :)

UFO

 

Vigo jump

I wreszcie to, co tygrysie lubią najbardziej, czyli agilitowe:

Sunday kladeczka

Sunday 2o2o

Latający spaniel:

Sunday palisada

Sunday hopka:

Sunday hopka

Vigo kładeczka:

Vigo kladeczka

Vigo tunel

Vigo kolo

21:21, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
Korzyści z goszczenia fotografa :)

Czyli czas na piękne Marysiowe zdjęcia.

Najpierw spacerowe (stopniujemy napięcie). Rzadki widok, czyli Sergiusz, pieski i ja w jednym kadrze:

Sunday biegnie

Sun

Piłeczkowe:

Vigo goni za piłeczką

 

Pił Vigo

Piłeczkowy Vigo

Piłeczkowa Sunday

 

Cudna nowa zabawka, czyli kurczakowo:

Sunday z kurczakiem

Sergiusz:

Sergiusz i Vigo

Sergiusz i kwiatki

Sergiusz

 Spanielowa melancholia:

 Spanielowa melancholia

 Vigo

Vigo

21:13, orvokki , News
Link
 
1 , 2