Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Brave kids & brave dogs

Dzisiaj uczestniczyliśmy w pokazach zorganizowanych przez Dogolandię dla Brave Festival, a dokladniej Brave Kids. Były różne zadania dla dzieciaków, co prawda część z nich nieco wykraczała poza oczekiwany przez nas przedział wiekowy, ale przyjęli to mężnie. Eri pracowała jako pies aportujący, a na koniec połapała trochę frisbee i była bardzo grzeczniutka i kochana. Vigo jak zwykle się lansował sztuczkowo, spaniel i pyra pohasały w agility, generalnie the beściaki, no.

Oczywiście ponieważ ostatnio wszystko jest jakieś takie, to po Sunday biegunkę złapał Vigo i robię mu w domu zastrzyki (Sunday też robiłam). Kiedyś chodziliśmy do takiej bardzo fajnej, twardo po ziemi stąpającej po ziemi pani weterynarz, która pewnego dnia oznajmiła, że muszę się nauczyć robić zastrzyki podskórne "Bo jak się ma tyle zwierząt, to trzeba pewne rzeczy umieć zrobić". No fakt. Bardzo to teraz doceniam, kiedy nie muszę z psem codziennie latać do lecznicy. Dodatkowa zaleta tego systemu jest taka, że Vigo przy tym zastrzyku w lecznicy narobił wrzasku i w ogóle, bo to jakieś piekące świństwo, a w domu jest całkowicie wyluzowany, stoi spokojnie i nawet go nie trzeba jakoś specjalnie przytrzymywać.

Pyra nieoczekiwania wkroczyła w fazę straszliwego jazgotu, normalnie nagle przebija Vigo, a nie jest to łatwe. Mam nadzieję, że jej minie :P taka forma młodzieńczego buntu (pyry młodzieńczy bunt przechodzą w kilku rzutach).

23:13, orvokki , News
Link
czwartek, 24 czerwca 2010
Nie mam czasu się podrapać

Nie mam czasu się podrapać (co stanowi poważny problem, zważywszy, że wciąż mieszkam na terenach bagiennych, a komarów jest tyle, ilu jeszcze w życiu nie widziałam), a co dopiero pisać bloga.

Mam nadzieję, że sytuacja niebawem wróci do jakiejś normy i w ogóle wrócę do świata żywych, jak tylko tenże świat przestanie mi dostarczać dodatkowych emocji w stylu długie oczekiwanie na wypłatę odszkodowania za samochód, ospa wietrzna opiekunki Sergiusza, mega Sundayowa biegunka etc. Pokrótce informuję, że odszkodowanie dostałam, kupiliśmy potrzebne części składające się w sumie na jakąś 1/4 samochodu i może niedługo znowu będzie jeździł, Sunday biegunka już przechodzi, Sergiusz na razie wiatrówki nie dostał. Czyli nie jest źle i tego się trzymajmy.

Psy ogólnie miewają się całkiem nieźle, spaniel występuje już we fryzurze letniej a'la beagle :), w której strasznie mi się podoba, pyry utrzymują stały poziom szaleństwa, a Eri stały poziom bycia dziwną. Brava zaczyna prawie dościgać Vigo sztuczkowo i również prawie pod względem prędkości uczenia się. Spaniel za to już totalnie odjechał, jeśli chodzi o odpały królewnowe, mianowicie wchodzi na kanapę i jęczy tak długo, aż ktoś jej przewróci poduszkę, na którą się może dodatkowo wdrapać. Być może fakt zakupienia jej różowej obróżki i smyczy ma z tym jakiś związek ;). Z innych świetnych pomysłów siedzi na kanapie i jęczy, aż ktoś jej powie, żeby poszła się napić jak normalny pies. Wtedy idzie i pije, potem wraca, staje przed kanapą i jęczy tak długo, aż ktoś jej powie, żeby na nią weszła. Spaniele są jedyne w swoim rodzaju, a Sunday w szczególności.

Na osłodę milczenia wrzucam parę zdjęć znad morza jeszcze.

Breaking the waves:

Ministerstwo Głupich Kroków:

Szczęśliwa Eri:


23:37, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 czerwca 2010
Super spaniel, perfekcyjna pyra i latający holender ;)

Spędziłam z dziewczynkami weekend nad morzem przy okazji zawodów agility w Sopocie. No cóż, wszystko jak w tytule - spaniel był superowy i chociaż jej bardzo przeszkadzałam, myląc kierunki i nie przewidując oczywistych pułapek na torze typu niewłaściwa dziura tunelu :), to jednak zdołała wyhaczyć jeszcze parę punkcików kwalifikacyjnych i zakwalifikowała się po raz piąty w swoim spanielowym życiu na Mistrzostwa Świata Agility. Perfekcyjna pyra zaliczyła wszystkie swoje zerówkowe biegi, wygrywając 4 z 6, w jednym zajmując 2. miejsce, a w jednym 4. (zrzutka). Pierwsza strona jej książeczki startowej sprawia dość nierzeczywiste wrażenie - ani jednej detki - chyba dla równowagi po Vigo, który miał wyłącznie detki (i tak mu zostało). Latający holender bardzo się starał, bardzo ładnie zaliczała wszystkie strefy, trochę miała problemów ze slalomem i trochę ze zrzutkami, ale ogólnie rzecz biorąc było nieźle i nawet udało jej się wybiegać ostatnią nóżkę do A2 (ale jeszcze na następnych zawodach wystartuje w A1). Na razie wybrane biegi pyry, mam też jakieś spaniele i hieny, ale nie wiem, kiedy zdołam obrobić:

Poza tym jak wiemy Sopot znajduje się jakby nad morzem, tak więc w sobotę wieczorem uderzyliśmy na plażę dla psów (niestety odległą o jakieś dziesiątki kilometrów, ale warto było). Eri po przełamaniu pierwszej nieśmiałości odkryła swój żywioł (chyba te holenderskie geny jak nic) i zakochała się w morzu, rzadko widuje się ją w takim stanie absolutnego psiego szczęścia. Spaniel dla piłki zrobi wszystko, włącznie z nurkowaniem w morskich odmętach. Pyra zachowała niby dystans, ale chyba nie do końca, następnego dnia bowiem wydalała z siebie piaskowe kupy w dużej obfitości ;). Ja za to ponapawałam się widokami, nawdychałam morskiego powietrza i zjadłam pysznego dorsza, więc też jestem usatysfakcjonowana. Życie bywa rozkoszne.



15:48, orvokki , News
Link Komentarze (4) »
czwartek, 10 czerwca 2010
Nowa pyra we Wrocku :)

Nie moja oczywiście, aczkolwiek ponieważ WSZYSCY dookoła sprawiają sobie jakieś szczeniaki, to zaczynam mieć obawy, co będzie, jak otworzę lodówkę ;o).

Przedstawiam LEE, czyli Entre Nous JASIONE DES JARDINS, która przybyła do nas z dalekiej Finlandii:

Lee5Nie

Lee1

Lee2

Lee3

Lee4

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

00:22, orvokki , News
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 07 czerwca 2010
Pyry w Operze i... to by było na tyle

Za nami straszliwie męczący dzień spędzony na castingu dla "Mam talent". Daruję sobie suspens i od razu powiem, że dalej nie przeszliśmy.

Ale - jestem naprawdę dumna z moich psów. Musieliśmy czekać na nasz występ bardzo długo od 10 rano do 16, w trudnych warunkach tj. ogólnym rozgardiaszu. Pyry miały swoją klateczkę, gdzie były wprawdzie chronione przez najgorszym tumultem, niemniej jednak wokół wciąż coś się działo, ktoś śpiewał, tańczył i stepował. Zaliczyliśmy dwa występy - próbę i oficjalny występ przed jurorami. Brava była totalną luzarą, poszła się przywitać z kamerą i zagrała swoją rolę rozwydrzonego szczeniaka jak z nut, włącznie z tym, że nie puściła mojej nogawki na komendę. Vigo można powiedzieć zachował się jak stary wyjadacz. Komisja wprawdzie zagłosowała na "Nie", ale ich komentarze były raczej sympatycznie, a nie miażdżące, a publiczności, sądząc po reakcji, raczej się podobało.

Byłam pod wielkim wrażeniem ekipy technicznej, czyli wszystkich panów i pań pilnujących kolejności, zajmujących się rekwizytami, mikroportami, muzyką etc. Naprawdę wszyscy byli bardzo profesjonalni, przemili i bardzo pomocni - a zasuwali tam jak małe mróweczki od rana do wieczora, więc na pewno lecieli z nóg (tak jak ja teraz).

Cóż, cieszę się, że spróbowaliśmy :). Ha i załapaliśmy się na wzmiankę w gazecie (i zdjęcie).

Dzięki wszystkim kciukotrzymaczom :).


21:41, orvokki , News
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 czerwca 2010
Słońce!

Jako że dawno go nie było, trochę nas poniosło z entuzjazmu:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Ale staraliśmy się pohamować - Sergiusz i Eri ćwiczą Advanced crate games:

Image and video hosting by TinyPic

Susan G. ma rację. Wszyscy kochają Crate games:

Image and video hosting by TinyPic

Vigo wspina się na szczyty możliwości:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Łatwo nie jest...

Image and video hosting by TinyPic

Czasem jest naprawdę trudno i niebezpiecznie...

Image and video hosting by TinyPic

Ale nie poddajemy się łatwo:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

23:25, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
środa, 02 czerwca 2010
Pyrek w Operze

Kolejny etap "Mam Talent" odbędzie się w przyszłym tygodniu w Operze Wrocławskiej, mamy wystąpić w poniedziałek. Jeśli ktoś ma ochotę pokibicować nam i innym uczestnikom i dysponuje do tego wolnym poniedziałkiem (gdzieś tak od 13 do 21 lub dłużej, jak mi powiedziano i nie ma możliwości urwania się wcześniej), to proszę o kontakt.

U nas przygotowania trwają ;).

Na oficjalnej stronie Mam talent w relacji z castingu znalazła się fajna nasza fotka autorstwa Grzegorza Pressa - dziękuję "Mam talent" za zgodę na opublikowanie:

Jak widać, właśnie podpisuję cyrograf :).

17:09, orvokki , News
Link Komentarze (6) »