Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
piątek, 28 kwietnia 2006
Gul od samego rana
    Jeszcze dobrze z bramy nie wyszłam na poranny spacer, a już nas dopadł nie do końca przyjaźnie nastawiony haszczak, którego właściciel w dowarzystwie kilku innych łebków, znajdował się kilkadziesiąt metrów z tyłu. Ponieważ moja prośba o odwołanie psa spotkała się z odpowiedzią w postaci zadowolonego z siebie rechociku, moje psy zaś były coraz bardziej zdenerwowane i przestraszone, więc jako przewodnik stada (:o))) musiałam wkroczyć do akcji i pogonić haszczaka. Co znacznie mniej ubawiło jego właściciela wraz z kolesiami, ale zdaje się, że wyraz wkurzenia na mojej twarzy zniechęcał do dalszej polemiki.

    Dlaczego takie rzeczy wciąż się zdarzają, dlaczego straż miejska karze mandatami staruszki spacerujące z tłustymi kundelkami, starannie omijając napakowanych kolesi z dużymi psami? I czy to przypadek, że od powrotu codziennie spotykam jakiegoś agresywnego psa, podczas gdy podczas moich kilkukrotnych wizyt w Anglii widywałam wyłącznie wesołe pieski ganiające w parkach za piłeczkami lub talerzykami frisbee, chodzące grzecznie na smyczy, przyjaźnie bawiące się z innymi psami i baraszkujace z dziećmi na trawnikach?
09:56, orvokki , News
Link Komentarze (5) »
środa, 26 kwietnia 2006
Powrót
    Jestem z powrotem. Pamięć to zabawna rzecz, bardzo się zdziwiłam na widok swoich piesków, Vigo mi się wydał jakiś mniejszy, Sunday za to większa i to niestety wszerz (i to akurat nie był trik pamięci, upasła się przez Święta jak prosiak). Z takich miłych zmian natomiast dookoła zrobiła się wiosna, a Vigo całkiem dobrze chodzi na czterech łapach. Jeszcze lekko utyka, ale jak się trochę rozgrzeje, to utyka mniej, więc jestem dobrej myśli. Wczoraj nawet pozwoliłam mu parę minut połazić bez smyczy (korzystając z tego, że był upał i Vigo miał nieco mniejszą ochotę niż zwykle na rozwijanie prędkości ponaddźwiękowych).

Image Hosted by ImageShack.us

Za to w cieniu psiaki miały frajdę na całego:

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us

    Oczywiście natychmiast radośnie popędziłam na trening agility (z Sundayem, rzecz jasna, kulawiec musi się dalej oszczędzać). Co było do przewidzenia, udało mi się przez 10 dni kompletnie rozleniwić i zapomnieć, jak się porządnie prowadzi psa na torze, w związku z czym dzisiaj wysłuchiwałam komentarzy, że jestem fajtłapa, bo pies ma czas szczekać na torze, czyli ja daję nieczytelne sygnały i ona się ze mną kłóci. W związku z czym Leszek zarządził nam kontrolowany regres, czyli nie będziemy ćwiczyć całych torów, tylko pojedyńcze kombinacje. A zawody już za 10 dni. Zdaje się, że tegoroczna inauguracja sezonu w Polsce będzie dla nas trudna: o strefach też możemy zapomnieć (na skutek koncentracji na przyspieszeniu psa na strefach odczuwamy chwilowy daj Boże spadek dokładności...). Ćwiczymy teraz kładkę i palisadę z tunelem, Sunday ma robić przeszkodę w pełnym pędzie, dotykając strefy poniżej drugiej beleczki. No, żeby nie brzmieć zbyt ponuro to powiem, że statystyka nam się poprawia, udaje się mniej więcej raz na 5 razy, a nie raz na 10.
10:00, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 kwietnia 2006
Przerwa świąteczno-techniczna :o)
Wyjeżdzam na 10 dni, zostawiając zwierzyniec na rozpuszczenie i rozpieszczenie przez Mężunia i Teściową :o). Zwierzaki odetchną, żadnego szkolenia, żadnego pohukiwania, po prostu przedłużone Świąteczne lenistwo... :oD
(za to jak wrócę...)

Najmilsi czytelnicy tego bloga, życzę Wam prawdziwie radosnych i wiosennych Świąt Wielkanocnych, prawdziwego Zmartwychwstania w Waszych sercach, nowego zapału, prawdziwie rodzinnej atmosfery przy świątecznym stole i suchego Dyngusa!

(Nie cierpię Dyngusa, więc nie mogę z czystym sercem życzyć Wam mokrego. A wyjeżdzam tam, gdzie Dyngusa się nie obchodzi, hip hip hurra!).

Image Hosted by ImageShack.us
11:45, orvokki , News
Link
czwartek, 13 kwietnia 2006
Koty są okropne
Wstętne paskudne darmozjady, tylko jedzą i śpią cały dzień. Ohydztwa dwa. No jak w takiej sytuacji można lubić koty???

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us
23:30, orvokki , News
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
Zdrowa Vigowa noga
    Dzisiaj znowu złożyliśmy wizytę dr Bieżyńskiemu - i wreszcie usłyszeliśmy potwierdzenie tego, na co po cichu mieliśmy już nadzieję: jest dobrze. Paluszki przy stawianiu nogi są w prawidłowej pozycji, więc wygląda na to, że ścięgna trzymają jak trzeba. Wciąż oczywiście Vigo ma chodzić  na spacery usmyczowiony i w ogóle potrzebuje jeszcze czasu, by odzyskać pełną sprawność, ale wszystko jest na najlepszej drodze. Jak już Vigo zdobędzie to mistrzostwo świata i okolic ;o) , to puchar dedykujemy dr Bieżyńskiemu: świetny lekarz i bardzo miły człowiek.

    Żeby nie było tak do końca wesoło, to spotkałam w poczekalni naszą agilitową konkurencję ze złamaną łapką :o(((... ale łapka już poskładana na jakąś blaszkę w środku (robocik, he he) i na pewno będzie dobrze.
23:00, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
niedziela, 09 kwietnia 2006
Ale za to niedziela jest dla nas
W niedzielę wreszcie można odpocząć, książkę poczytać... Ludzie odpoczywają po tygodniu ciężkiej pracy, psy odpoczywają po długim spacerze (ha, usmyczowiony Vigo potrafi przejść już nawet kilkadziesiąt kroków na czterech łapach!), a koty odpoczywają po forsownym nicnierobieniu. Poniższe zdjęcie, mimo wszystko, i tak jest super, ponieważ jako jedyne uwiecznia wszystkie nasze zwierzaki razem:

Image Hosted by ImageShack.us
16:34, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
środa, 05 kwietnia 2006
Z Sundayem i aparatem na tropie wiosny
Dzisiaj znowu z Sunday wybrałyśmy się na nasz bike-cani-cross, tym razem nieco bardziej wiosenny. Na pozór wszystko wyglądało tak bardziej jesiennie, ale szukałyśmy tu...

Image Hosted by ImageShack.us

i tam...

Image Hosted by ImageShack.us

i po bliższym przypatrzeniu się dojrzałyśmy:

Image Hosted by ImageShack.us

i jeszcze to:

Image Hosted by ImageShack.us

I w końcu można było poświęcić się całkowicie zabawie. Patyk nie poddawał się bez walki:

Image Hosted by ImageShack.us

Ale to jasne, że nie miał szans:

Image Hosted by ImageShack.us
18:17, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2