Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
środa, 29 grudnia 2010
Propagujmy kulturę :)

Trwa wielka fejsbukowo-medialna akcja "Nie strzelam na Sylwestra", o której się dotychczas nie wypowiadałam, ale sprowokował mnie komentarz pod poprzednim postem, którego autor propaguję akcję "jak kupy psie znikną z trawników, to poprę akcję nie strzelania w Sylwestra" ;). Związek logiczny jednego z drugim jak dla mnie nieodparty, ale niemniej jednak zagadnienie warte omówienia.

 

Osobiście fajerwerki lubię, bo kolorowe są i ładnie wyglądają ;). Lubiłabym je jeszcze bardziej, jakby huki wystrzałów ograniczały się do kilkunastu (no, niechby nawet kilkudziesięciu) minut po północy raz w roku. Niestety, w miastach huki zaczynają się na początku grudnia i trwają przez pierwszych parę dni stycznia jeszcze, a w samego Sylwestra  strzały z przerwami ciągną się nierzadko przez ładnych parę godzin. W całej akcji nie strzelania w Sylwestra nie chodzi bynajmniej jedynie o przestraszone psy i koty schowane pod wannami, lecz również o miejskie ptaki, dzikie zwierzęta (mieszkam na przedmieściu, mieszkańcy osiedla strzelają na polu za ostatnim rzędem domów, tuż przed linią lasu), ludzi starszych, rodziny z małymi dziećmi etc, którym te DŁUGOTRWAŁE strzały nieźle uprzykrzają życie.

 

Jak dla mnie rzecz sprowadza się nie do licytowania się i wzajemnych targów (bo tym może nie być końca: "Sprzątnę po psie, jak przestanę na trawniku deptać po niedopałkach, stłuczonych butelkach, papierkach po batonikach, świątecznych resztkach jedzenia", "Sprzątnę po psie jak wędkarze nad Odrą przestaną srać po krzakach i zostawiać w trawie śmierdzące rybie wątpia", itd, etc), tylko po prostu do wzajemnej kultury i używania na co dzień tej śliskiej gąbczastej struktury zamkniętej w naszych czaszkach.

 

Da się mieć psa, również w mieście i w bloku, tak by innym nie wadzić. Wystarczy zadbać o wyszkolenie zwierzaka, zapewnić mu zajęcie, by nie jazgotał godzinami samotny w domu i nie zapominać o zabraniu na spacer worków na kupy (jak najbardziej popieram sprzątanie kup po psach, sprzątam od lat i nieraz tu o tym na blogu pisałam).

 

Da się bawić w Sylwestra tak, by innym nie uprzykrzyć życia. Wystarczy ograniczyć strzelanie do tych paru chwil po północy, nie zapomnieć sprzątnąć butelek po szampanie, pouczyć swoje dzieci, że rzucanie petard pod nogi staruszkom i psom nie jest dobrym pomysłem...

 

Bądźmy po prostu dla siebie mili i kulturalni, myślmy o innych, nie tylko o sobie.

 

I tego nam wszystkim w Nowym Roku życzę :).

 

 

16:19, orvokki , News
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Świąteczne mini-zawody extremalne ;)

W drugi dzień Świąt zgodnie z hasłem "jaki drugi dzień Świąt, taki cały rok" ;) spotkaliśmy się w sympatycznym i nieco hałaśliwym (co było dużą zasługą Czteropaku) ludzko-psim gronie na mini zawodach  klubowiczów Extreme Dog. Było super :). Leszek ułożył krótki torek, który miał trzy początki ;) (do wyboru), a poza tym można go było pokonać w dowolnej kolejności, przestrzegając dwóch zasad: należało pokonać wszystkie przeszkody i skończyć na tej samej przeszkodzie, od której się zaczynało. Oczywiście należało to zrobić jak najszybciej, tym bardziej że trzaskający mróz wymagał żwawego przebierania kończynami w celu uniknięcia ich odmrożenia :).

Z przyjemnością donoszę, że Czteropak spisał się na medal, zajmując wyłącznie lokatowe miejsca, odpowiednio Eri, Brava i Sunday pierwsze w swoich kategoriach wzrostowych, a Vigo trzecie :D. Dostaliśmy nagrody, mile się wyszaleliśmy, wymieniliśmy Świąteczne życzenia i uściski i jeszcze na fotki się załapaliśmy (wszystkie zdjęcia autorstwa AnimalMedia). Oby się pozytywna wróżba spełniła :D.

I nasz śliczny wygrany prezencik:

17:45, orvokki , News
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 grudnia 2010
Jak co roku...

Wszystkim Czytelnikom bloga życzę bardzo radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, z wymarzonymi prezentami pod choinką, pysznościami na świątecznym stole, pełną miłości atmosferą wokół niego i takiego porozumienia z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi, jakby naprawdę potrafiły mówić ludzkim głosem :).


16:43, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 grudnia 2010

Usłyszałam niedawno o przedszkolakach, nota bene z katolickiego przedszkola, ale to już temat na inny blog, które zapytane o przykłady złego traktowania zwierząt nie wspomniały o nie karmieniu czy zaniedbywaniu, ale opowiedziały między innymi o wyrzucaniu psa z okna z wysokiego piętra.

W ciągu ostatnich dni media donosiły o kilku wyjątkowo drastycznych przykładach znęcania się nad zwierzętami.

A nawet jak ktoś gazet nie czyta, radia nie słucha i telewizji nie ogląda, to jeszcze pozostają portale społecznościowe, gdzie znajomi podsyłają linka do akcji w stylu "petycja o bezwarunkowe pozbawienie wolności dla sprawców znęcania się nad zwierzętami" lub artykułów opisujących wzmiankowane przypadki bestialstwa. Takie treści pojawiają się też na forach internetowych, wywołując nieodmiennie lawinę werbalnej agresji i sugestie, co należałoby uczynić ze sprawcą, przy czym najłagodniejsze propozycje to odpłacenie mu pięknym za nadobne.

I tak mi się już od dłuższego czasu zbierało... O ile rozumiem propagowanie akcji, gdzie coś można zrobić ("kliknij, aby nakarmić") czy szukanie domu konkretnym zwierzakom, o tyle rozpowszechnianie informacji o przypadkach przemocy budzi mój sprzeciw.

Po co rozpowszechniać takie treści? Czy wynika z tego jakiekolwiek dobro?

Wątpię. Sprawca takiego czynu dostaje dzięki temu swoje pięć minut sławy, co być może raduje jego i jemu podobnych. Nie daj Bóg jeden zwyrodnialec z drugim zaczerpnie jeszcze jakiś pomysł z takich doniesień. A przeciętny człowiek obojętnieje, niecierpliwi się, przestaje na to zwracać uwagę... a może i trochę mu się zacierają granice - bo gdy poczyta się o przypadkach skrajnego okrucieństwa, to czy potem zwyczajne zaniedbanie czy codzienna banalna przemoc wobec zwierząt nie przestaje na nas robić wrażenia?

Strach przed karą nie wpływa na obniżenie wskaźników przestępstw.

Co może zadziałać? Praca u podstaw. Uczulanie na potrzeby zwierząt od przedszkola, mówienie o tym, jak należy je traktować, budzenie empatii wobec braci mniejszych, którzy też czują, propagowanie odpowiedzialnego stosunku do nich. Trzeba więc mówić o tym, co robić trzeba, popierać mądre inicjatywy, opiewać to, co więź ze szczęśliwym psem może nam dać.

23:36, orvokki , News
Link Komentarze (3) »
sobota, 18 grudnia 2010
Spaniel pędzi na wieczorny spacer

Okrutni ludzie, tak spaniela boso na śnieg...

20:53, orvokki , News
Link Komentarze (5) »
środa, 15 grudnia 2010
Fasolka

Poniekąd kontynuacja poprzedniego wpisu zgodnie z sugestią Tośki w komentarzu :). Mamy fasolkę i nie chodzi tu ani o żadne warzywa strączkowe ani tym bardziej desygnat rzeczonego warzywa strączkowego występujący li i jedynie na forach ciążowych, tylko o wałek rehabilitacyjny, na którym mogą sobie poćwiczyć i psy i ludzie. Psom ćwiczenia na piłce pomagają w wyrobieniu muskulatury i równowagi.

Piłkę mamy od wczoraj i wczoraj też zrobiłam im wszystkim pierwszą sesję. Dla Eri nasza fasolka jest trochę za mała, ale Eri bardzo się stara i potrafi na niej zawarować i usiąść, więc jest ok. Moje psy nie wymagały żadnego przyzwyczajania do piłki, wlazły na nią od razu i czuły się świetnie, co oczywiste, skoro tam karmią :).

Poniżej filmiki z Bravą i spanielem, ostrzegam z góry, że są mega wciągające ;). Akcja jak to w polskim filmie ;).

Okrutne jęki, które słychać w tle wydaje każdorazowo nie ten pies, który jest na piłce, tylko inny, zamknięty za bramką i protestujący, że też by chciał :). Dzisiaj zrobiłam sesję numer 2 i mam wrażenie, że psom było trudniej, może miały mięśnie zmęczone po wczorajszym - bo tak, wbrew pozorom pies siedząc, leżąc czy tym bardziej stojąc na piłce bardzo ciężko pracuje. Dygot mięśni, który chwilami widać na filmikach to oznaka, że albo pies już jest zmęczony, albo że sobie nie radzi z daną sytuacją i trzeba mu kazać zmienić pozycję na łatwiejszą.

A co robimy z psem na piłce? Pies może leżeć, siedzieć lub stać. Kiwamy lekko piłką na boki, bujamy z góry na dół i w osi przód tył. Każemy psu podawać łapki, dotykać nosem różnych swoich części ciała - tylnych łap, boków, przednich łap etc. Dużo nagradzamy oczywiście - moje psy na piłce będą teraz jadły swoją kolację.

20:41, orvokki , News
Link
niedziela, 12 grudnia 2010
Zima mrozi, zima grozi, nie dowozi...

Zima ohydna jest i basta, aczkolwiek niektórym i tak zimy żal.

Wśród rozlicznych, szeroko omawianych na fejsie i blogach niedogodności związanych z zimą, pojawia się również i ta, że trening agility dla klubów nie dysponujących halą staje się znacznie utrudniony, a czasem wręcz niemożliwy.

Niemniej jednak nie oznacza to jednak, że zima musi być czasem tak zupełnie straconym. Zawsze pozostaje nam ćwiczenie paru oldies goldies, czyli szlifowanie podstaw oraz uczenie różnych sztuczek.

Solidnych podstaw nigdy za wiele:

1. Circle work, czyli biegamy sobie po kółeczku (dobra rozgrzewka podczas zimowych spacerów) - z psem z lewej strony, z prawej strony, po zewnętrznej, po wewnętrznej.

2. Zostawanie:

- bieganie dookoła psa (pies siedzi, leży, stoi, czy co tam ma robić i nie zmienia pozycji, nie kręci się w kółko ani nie rusza z miejsca) - wracamy i nagradzamy

- rzucanie zabawki (pies j.w.), pies leci do zabawki jedynie na hasło,

- rzucanie zabawki (pies j.w.), przywoływanie psa DO SIEBIE, smakołyk (alternatywnie druga zabawka), zwolnienie do zabawki nr 1,

- pies zostaje, my odbiegamy, przywołujemy psa do ręki (lewej i prawej, nagradzamy z ręki zabawką lub żarciem).

3. Zmiany na sucho:

- przed psem / za psem oraz w kombinacjach

- połączone z ciasnymi zakrętami wokół drzewek, słupków etc.

Filmik ilustracyjny.

4. Strefeczki.

Co prawda ze zbieganymi możemy mieć niejaki problem, ale zatrzymywane możemy poćwiczyć jak najbardziej na schodkach.

- nagradzanie pozycji 2o2o (żarełko, szarpaczek, piłeczka rzucana do pyska),

- niezależność - czyli wysyłanie psa do pozycji, przywoływanie, biegnięcie równoległe z psem bez zatrzymania przewodnika (czyli pies się zatrzymuje, przewodnik biegnie dalej) - FILMIK poglądowy

- manewry handlingowe po strefówce - czyli pies w pozycji 2o2o, a przewodnik robi zmianę przed psem; biegnie mijając psa; "spycha" psa (czyli przykładowo przewodnik ma początkowo psa po lewej stronie i robi za strefówką zakręt w lewo), "ściąga" psa (czyli w sytuacji, gdy ma psa na lewą rękę, robi po strefówce zakręt w prawo) - pies rusza się jedynie na KOMENDĘ ZWALNIAJĄCĄ, nie na ruch przewodnika,

- rozproszenia - na przykład rzucanie zabawki, jedzenia, obecność innego psa, inny pies przebiegający w pobliżu etc - pies z pozycji 2o2o zwalnia się jedynie na komendę zwalniającą,

- rozumienie komendy SŁOWNEJ komendy zwalniającej - czyli pies ani nie powinien się zwalniać na ruch bez komendy, ani z kolei nie powinien czekać na ruch po usłyszeniu komendy (czyli jeśli stojąc bez ruchu powiemy komendę, pies powinien wystartować z pozycji). Nagradzamy najlepiej piłeczką do przodu, żeby mieć dynamiczne zwolnienie z pozycji.

5. Sztuczki.

Sztuczki pomagają rozwinąć muskulaturę, zmysł równowagi, świadomość ciała oraz wzmacniają więź z przewodnikiem. Czyli procentują w agility.

Proste sztuczki:

- kółeczka w lewo / prawo (najlepiej na komendę left / right - przyda się też na torze),

- proszenie,

- stawanie na tylnych łapach "świstak",

- slalom między nogami - ćwiczenie rozciągające,

- ukłon - j.w.,

- cofanie się, wchodzenie tyłem na schody,

- obroty tylnymi łapami wokół miski (FILMIK),

- dostawianie się do lewej i prawej nogi (fajny instruktaż uczenia tego),

- podskoki z tylnych łap w górę (wersja zaawansowana: skakanie przez skakankę).

- wchodzenie czterema łapami do miski (coraz mniejszej - PYRKI W GARNKU)

Sztuczki bardziej zaawansowane:

- przysiady czyli przechodzenie z pozycji poproś do stania na tylnych łapach i z powrotem,

- ósemki między nogami tyłem (slalom tyłem) - FILMIK,

- podnoszenie dwóch lewych / prawych łap, podnoszenie łap po przekątnej (lewa przednia, prawa tylna i vice versa),

Więcej pomysłów na sztuczki - profil youtube Silvii Trkman, oraz ogólnie Youtube (tagi: clicker, tricks).

Miłej zabawy!

(oby do wiosny)

p.s. Jak ktoś ma jeszcze jakieś dobre pomysły, proszę o wpisanie w komentarzach :) Dzięki.

21:37, orvokki , News
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2