Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
wtorek, 30 grudnia 2008
Świąteczne i poświąteczne treningi

No dobra, trochę oszukiwałam, nie byliśmy tacy całkiem gnuśni podczas Świąt. W drugi dzień Świąt mieliśmy trening i mini-zawody klubowe. Było sympatycznie i zabawnie, bo trzeba było biegać trzymając świąteczne paczuszki :)

Image Hosted by ImageShack.us

 Sunday wygrała nasze klubowe smalliki, Vigo dostał od surowego pana sędziego detkę - skoczył pierwszą hopkę bez mojej komendy, wiec go cofnęłam. Potem już super :)

Image Hosted by ImageShack.us

Młoda też pobiegała trochę, ćwiczymy ostro palisadkę :) 

A wczoraj pojechaliśmy do Poznania, do zaprzyjaźnionego klubu Artefakt. Leszek poprowadził trening, a ja skorzystałam z możliwości poćwiczenia na cudzych strefówkach. Napracowały się pieski bardzo... bo było bardzo zimno, więc jak się nie biegało, to się zamarzało :)

21:12, orvokki , News
Link
niedziela, 28 grudnia 2008
Przedłużone Święta...

minęły nam leniwie:

  Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

 Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

22:29, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
środa, 24 grudnia 2008
Image Hosted by ImageShack.us
00:11, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
czwartek, 18 grudnia 2008
Siku i do domu, czyli rzecz o spacerach

Dzisiaj znowu leje, wieje, jest mglisto, zimno i błotniście (no, zupełnie tego nie rozumiem, zimę mamy czy co?). Odczuwałam w związku z tym WIELKĄ pokusę, żeby sobie dzisiaj wyjątkowo podarować długi spacer z psotworami, zamiast tego zapewniając im rozrywki w rodzaju szukania piłek w domu. Po czym przypadkiem trafiłam na ten artykuł i dwa jego fragmenty rozłożyły mnie na obie łopatki:

 Ponad 47% właścicieli psów traktuje „wyprowadzanie psa”, jak zło konieczne, z czego 89% zajmuje to niecałe 5 minut – wynika z badań Ośrodka Szkolenia Psów Pastel z Zabrza. Tylko 27% poświęca na tę czynność więcej niż 30 minut.

 i:

Dłużej spacerujemy w weekendy, 46% ankietowanych deklaruje że podczas weekendu choć raz poświęca na spacer z psem powyżej 15 minut, 32% zajmuje to ponad pół godziny sobotniego lub niedzielnego popołudnia.

Szczęka mi opadła, bo uważałam wychodzenie z psem codziennie na co najmniej jeden ponad godzinny spacer za oczywistość (rzecz jasna mówię tu o psach trzymanych w domu, a nie przy budzie na łańcuchu, bo to w ogóle maltretowanie zwierzęcia jest). No po prostu jakoś w moim umyśle zawsze pies równało się spacery. I uważam, że naprawdę jak komuś się nie chce codziennie wyleźć z domu i zapewnić psu trochę rozrywki, to nie powinien mieć psa. 

No więc wiedziona duchem przekory jednak poszłam na ten spacer. W deszczu. Wilki jakieś.

Pieski się cieszyły. 

ps. dla nerwowego pieska znalazłam inne lekarstwo, bez benzoesanu sodu i karmelu i zobaczymy, jakie będą efekty. 

20:00, orvokki , News
Link
poniedziałek, 15 grudnia 2008
Nerwusek i Kalm-Aid

Ponieważ Vigo, jak nadmieniłam w poprzednim poście, zrobił się nieco nerwowy, postanowiliśmy, oprócz wprowadzenia kilku zmian w domowej rutynie (typu osobne spacery w miarę możliwości czy umożliwienie mu pobytu w innym pomieszczeniu), zapodać mu też lekartstwo na nerwy o nazwie Kalm-Aid. Nawet chyba odrobinę zadziałało, tyle że producent nie wiadomo na jaki plaster obdarzył specyfik smakiem karmelowym i dodał benzoesanu sodu i innych konserwantów. No więc po trzech dniach spokoju Vigo zaczął się z kolei drapać... i lekarstwo musieliśmy odstawić.

Jutro muszę się machnąć do weta i kombinować dalej.

22:19, orvokki , News
Link Komentarze (4) »
piątek, 12 grudnia 2008
Czipsowe problemy

Jest taka książka o domostwach z wieloma psami, która ma znamienny tytuł "Feeling outnumbered?" (właśnie ją sobie zamówiłam, khe khe). Posiadanie chipsów ma wiele zalet. Jak się jest szkoleniowym freakiem, to mając trzy psy nie zamęcza się żadnego nadmiarem ćwiczeń (do czego mam lekką skłonność). Można sobie poobserwować różne psie osobowości i psie relacje. Na zawodach zawsze jak nie jeden to drugi zrobi człowiekowi przyjemność i coś ładnie pobiegnie.

Ale posiadanie chipsów ma też swoje wady. Aktualnie Eri wchodzi w trudny okres drugiej fazy lęków, dojrzewania, sprawdzania granic etc. Vigo trudny okres przeżywa permamentnie, ale ostatnio postanowił dla towarzystwa poświrować trochę bardziej niż zwykle (po wykluczeniu przyczyn czysto zdrowotnych niestety zaczynamy się skłaniać ku teorii, że jednak przybycie Eri odegrało w tym swoją rolę). Przejawia się to ogólną wzmożoną nerwowością i niestety nasilonym szuraniem do obcych psów. Z uwagi na powyższe, należy jego i Eri wyprowadzać osobno (Sunday można wyprowadzać dowolnie, interesuje ją jedynie piłka lub z braku powyższej, bażanty, ogólnie jednak jest wzorem zrównoważenia w porównaniu z co poniektórymi), co z przyczyn technicznych bywa trudne, a zawsze jest upierdliwe (zwłaszcza, jak się doda do równania fakt, że jedynym psem, który umie zostawać naprawdę sam w domu, jest Sunday). Vigo w domu wyraźnie domaga się przestrzeni tudzież świętego spokoju, dobrowolnie przebywa więc w łazience lub naszej sypialni, izolując się od domowego rozgardiaszu. No cóż, jakoś to wszystko trzeba przetrwać, aby do wiosny...

 Zdjęcia z dipsowego spaceru w ciemnym lesie:

 Image Hosted by ImageShack.us

 Image Hosted by ImageShack.us

 Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Uśmiechnięty świreczek:

Image Hosted by ImageShack.us

21:05, orvokki , News
Link
czwartek, 11 grudnia 2008

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

 Hiena:

Image Hosted by ImageShack.us

Po poniedziałkowym spacerkokoszmarku psy mają na spacerze wzmożoną musztrę :) Trzeba było ze mną nie zadzierać :) Ćwiczymy przywołanie, przywołanie, przywołanie, Eri trochę z linką, bo wchodzi w okres burzy i naporu, poza tym zostawanie w pozycji siad, poza tym trochę chodzenia przy nodze... same grzeczne rzeczy.

14:43, orvokki , News
Link
 
1 , 2