Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
niedziela, 23 grudnia 2007
Wreszcie po szeregu szarych paskudnych dni nadeszła nagroda pogodowa. Zostawiłam dziecko z tatusiem i poszłam z psami tam, gdzie wózek nie wjedzie :evil_lol:
Siad-zostań

darmowy hosting obrazków


Do mnie - czyli pretekst do wyścigów. Sunday ma lepsze wyjście z progu...
darmowy hosting obrazków

Idą nos w nos...

darmowy hosting obrazków

Jednak pierwszy do mety dociera Vigo!

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Skoki do piłeczki i aporty :laugh2_2: :laugh2_2:

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Jak widać Vigo czasem nie jest tak bardzo zmiennokształtny i w dwóch kolejnych minutach potrafi wyglądać zupełnie tak samo:

darmowy hosting obrazków

Kfiatki i widoczki:

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

17:27, orvokki , News
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 grudnia 2007
Slalom mi wyrósł w ogródku
Od dawna nie byłam zachwycona slalomowaniem Vigockiego, a po tej przerwie to już w ogóle wyglądało to tragicznie. Spróbowałam sobie z nim ostatnio slalomu, na którym ćwiczy Bobinka (cud miód malinka Leszka), z lekko rozstawionymi i odchylonymi na boki tyczkami i okazało się, że Vigo tenże slalom pokonuje w zupełnie innym stylu niż zwykle, a przez to i szybciej. Klamka zapadła: robimy slalom jeszcze raz. W związku z powyższym zażyczyłam sobie od męża tyczek do slalomu w prezencie na Mikołaja. Pewnie rzadko który mąż kupuje żonie prezenty w markecie budowlanym...
Na razie ćwiczymy rozstawiony korytarz z tunelikiem royalowskim dla nadania pędu -
Vigo uczony był na rozstawianych tyczkach, ale czterech, a teraz ćwiczymy na pełnej dwunastce, bo podobno to lepiej pozwala złapać psu rytm. Ciekawa jestem jaki będzie końcowy efekt. Powinnam była zmierzyć czas wolny i porównać z tym, jaki mi wyjdzie po powtórnej nauce.

21:56, orvokki , News
Link Komentarze (6) »
czwartek, 06 grudnia 2007
Spacerowo


darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Vigo wyprowadza Sundaya na spacer:

darmowy hosting obrazków

Świetnie się przy tym bawiąc:

darmowy hosting obrazków

Sunday nie jest jednak zachwycona:

darmowy hosting obrazków

Czasami w spacerach towarzyszy nam jeszcze Ktoś:

darmowy hosting obrazków

Tu prawie całe stadko razem. Fantastycznie to wygląda, jak wracamy do domu i przede mną biegną dwa psy i kot, a czasem nawet dwa koty:
darmowy hosting obrazków
Szlufeczka domowo:

darmowy hosting obrazków
17:43, orvokki , News
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 03 grudnia 2007
Dylemat strefowy
W związku z komentarzami pod poprzednią notką rozwinę nieco mój dylemat strefowy: sprowadza się on do kwestii czy dalej walczyć z wiatrakami i próbować nauczyć Vigockiego stref zbieganych, czy złożyć broń i zrobić zatrzymywaną strefę na kładce.
Ad zbiegane:
zalety: najszybsze i pasują Vigockiemu do temperamentu :o)
wady: długa historia robienia stref źle sprawia, że absolutnie nie zdążę tego zrobić w półtora miesiąca. Wymagają ćwiczeń, ćwiczeń, ćwiczeń - a na to z racji aktualnej sytuacji życiowej też raczej nie mam szans, bo nie jestem w stanie jeździć na trening codziennie. A bez stref nie mamy szansy na czyste przebiegi.

Ad zatrzymywane:
zalety: niemal na 100% zdążę ich nauczyć w półtora miesiąca
wady: Vigo nie lubi się zatrzymywać, ergo może znielubić kładkę i bardzo na niej zwalniać.

Wot zagwozdka.
09:03, orvokki , News
Link Komentarze (3) »
niedziela, 02 grudnia 2007
Ale radocha
Ta dam!!! Po czterech miesiącach przerwy w treningach wsiadłam dzisiaj po raz pierwszy od trzech miesięcy za kierownicę (tylko raz na początku pomyliło mi się sprzęgło z gazem, nic to), zapakowałam pieski i pojechałam na trening.
Ach, jak pięknie, jakie to cudowne uczucie :o) Nawet okazało się, że coś jeszcze pamiętają (a może ćwiczenia na sucho też pomogły), w każdym razie torek machnęliśmy bez problemów i zadyszka mnie nie zabila.
Trafiliśmy akurat na zajęcia w psim przedszkolu, było mnóstwo piesków małych i większych, ku mojemu zadowoleniu Vigo jednak wolał skakać przez przeszkody, zamiast próbować wszczynać zadymę, jednym słowem super.
Jedyne co, to oczywiście strefy u Vigockiego leżą i kwiczą, nawet palisada, którą kiedyś robił tak ładnie :o( Nie wiem, co z tym zrobić, w styczniu zaczynają się eliminacje do MŚ... ech.
15:02, orvokki , News
Link Komentarze (4) »