Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.
Zakładki:
Sunday and Vigo in English

Najważniejsze wpisy w blogu

Krewni i znajomi Królika

Edukacja dla Odpowiedzialnego Właściciela i Szkolenie dla Wspaniałego Psa

Hodowle

Owczarek pirenejski

Napisz do mnie

Kategorie: Wszystkie | English | Lektury | News | O Bravie | O Eri | O Sunday | O Vigo | O mnie
RSS
wtorek, 27 grudnia 2005
Z powrotem do roboty
Bez końca wszak leniuchować nie można, a o formę trzeba dbać. Wczoraj długaśny wykańczający spacerek, na którym dużo się działo. Znowu spotkaliśmy konia (ha, Sunday jest już zupełnie zsocjalizowana z koniem, a Vigo prawie :o))), poza tym psy aportowały, aportowały, potem jeszcze trochę poaportowały (ha, obchodząc nasze ulubione pole dookoła, dwa razy spotkaliśmy pewnego pana z psem, który odbywał analogiczny spacer w przeciwnym kierunku i jak nas spotkał za drugim razem mniej więcej po 45 minutach i moje psy dalej aportowały, to wyraził swoje zdziwienie ich kondycją... a tego, że ktoś musi robić za wyrzutnię piłek i w związku z tym w jednej ręce mam biceps jak kulturysta, to nikt nie docenia, chlip chlip). Na sam koniec zaś było takie trochę trudniejsze aportowanie, czyli w połączeniu z poszukiwaniem piłki w wysokiej trawie. Psy to bardzo uwielbiają: z trawy wystają tylko dupki z merdającymi ogonkami (i jest to jedna z niewielu okazji, w których Vigo macha kikutkiem).

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Mam!

Image Hosted by ImageShack.us

Niosę!

Image Hosted by ImageShack.us
22:14, orvokki , News
Link
poniedziałek, 26 grudnia 2005
Co robiliśmy w pierwszy dzień Świąt? ;oP
Każdemu się czasem należy :o)

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us
23:02, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 grudnia 2005
Merry X-mas!
Image Hosted by ImageShack.us
17:51, orvokki , News
Link
Twardym trzeba być :o)
    Ten tydzień pogodowo nas nie rozpieszcza. Jednego dnia śnieg, drugiego wichrzysko i deszcz, trzeciego tylko zwykła banalna chlapa, czwartego znowu deszcz... w zestawieniu z tym dzisiejsza pogoda zdawała się błogosławieństwem. Nic na głowę nie kapało, wiatr nie urywał uszu, temperatura taka lekko plusowa, błota tylko trochę (tzn. można chodzić nie zapadając się po kostki) - jednym słowem super. Wspaniała aura skłoniła nas do udania się na plac szkoleniowy, na którym w tym tygodniu nie bywaliśmy tak często jak zwykle. Po dniach laby dzisiaj ciężka praca: z Sundayem znowu bieganie bez głosu (chyba trzeba jej robić taki trening z raz w tygodniu chociaż, bo psica znowu nabrała tendencji do głuchnięcia na moje sygnały w obliczu kuszących tunelików i stacjonatek na wprost), z Vigo pracowite rzeźbienie różnych nawrotek, zakrętasów, no i ulubionych przeze mnie stref kontaktu. Etap drugi: już go nie zatrzymuję, tylko ma zbiegać do końca - wystraszyłam się, że jeśli przecholuję z zatrzymywaniem, to nie będę mogła go potem przyspieszyć.
17:50, orvokki , News
Link
sobota, 17 grudnia 2005
Let it snow...
    Dzisiaj pierwszy spacer w kubraczku :o). Kubraczek przechodni po springerze, więc troszku przyduży, ale Sunday to najwyraźniej nie przeszkadzało, po założeniu rozmerdała się cała, że taka jest elegancka.

Sprawdźmy - chodzić i wąchać w tym można:
Image Hosted by ImageShack.us

Biegać też:
Image Hosted by ImageShack.us

No i najważniejsze: można aportować piłkę!
Image Hosted by ImageShack.us

Vigo w śniegu oddawał się swojej ulubionej zabawie, czyli bieganiu:

Image Hosted by ImageShack.us

Inną ulubioną zabawą Vigo jest "Nikt nigdy nie spodziewa się świętej Inkwizycji", czyli

1. Zaczajka:
Image Hosted by ImageShack.us

2.Pościg:
Image Hosted by ImageShack.us

3. Atak, czyli gotcha!
Image Hosted by ImageShack.us



15:40, orvokki , News
Link Komentarze (2) »
piątek, 16 grudnia 2005
W czasie deszczu psy się nie nudzą...
Dzisiaj pogoda taka, że nie powiem, jaka, bo nie chcę się brzydko wyrażać. Odbyliśmy jeden spacer dłuższy, potwierdzający wcześniejsze wnioski, że Vigo nie przemaka, a Sunday owszem. Podobnie jak ja, niestety. W każdym razie na drugi długi spacer nie starczyło mi motywacji, siłą rzeczy więc aktywności przeniosły się do domu.
Zainpirowana sprawozdaniami z seminarium obedience z Inki Sjosten, najpierw sprawdziłam, co też moje psy lubią najbardziej. Ułożyłam w rządku smakołyczki, piłeczkę, sznurek do szarpania i sama między tym usiadłam. Wyniki nie zdziwiły mnie zbytnio: w pierwszej kolejności moje psiaki gnały do smakołyczka, potem do piłki, potem przylatywały do mnie i ewentualnie na końcu dopiero interesowały się sznurkiem do szarpania. Ha, jestem na trzecim miejscu :o) (w sumie jest to komplement dla mnie, bo obydwa psiaki lubią przeciąganie sznurka czy szmatki).
Potem ćwiczyliśmy sobie przynoszenie wybranych przedmiotów. Układałam w rzędzie smycz, klucze, komórkę i pies miał przynieść przedmiot, którego nazwę wymieniłam. Vigo bezbłędnie rozpoznaje klucze i smycz, trochę miał problemów z komórką. Sunday zresztą też, dawno tego nie ćwiczyłam z nimi. Przynoszenie smyczy ma swój ukryty cel, mianowicie zamarzyło mi się, żeby Vigo w ten sposób sygnalizował swoją chęć pójścia na spacer. Bo Vigo sygnalizuje:
a/ siadając na krześle w przedpokoju
lub przychodząc do człowieka, wydając z siebie pojedyńcze ledwo słyszalne piii, którego człowiek pochłonięty lekturą lub grzebaniem w sieci najzwyczajniej nie odnotowuje. Więc zawiedziony Vigo cichaczem idzie do kącika i... (fakt, że zdarza się to już naprawdę bardzo rzadko... ale ostatnio zdarzyło się po opadach śniegu, z czego wnioskuję, że kudłaty wciąż uwielbia jeść śnieg i zjada go więcej, niż normalnie wypiłby wody, a potem nie może wytrzymać). Na razie więc utrwalam nazwę przedmiotu, potem będę się domagała, by przynosił smycz przed każdym wyjściem na spacer, a potem może sam zaskoczy, co dalej.
Ponieważ z rozpoznawaniem kluczy nie było problemów, więc dzisiaj klucze były przedmiotem do chowania po domu - ale to już dla moich psiaków zupełna bułka z masłem :o).
20:06, orvokki , News
Link
wtorek, 13 grudnia 2005
Dzieje się, dzieje :o)
    Miniony weekend obfitował w ważne i ciekawe wydarzenia. W Łodzi odbyło się spotkanie Głównej Komisji Szkolenia Psów ZKwP ze środowiskiem agility. Dobrze się stało, wiele kwestii zostało wyjaśnionych, no i miło, że zechciano wysłuchać głosu tych, którzy w tym sporcie siedzą od lat i najwięcej na ten temat wiedzą. Teraz z wytęsknieniem czekamy na nowy regulamin i zmiany organizacyjne: powołanie podkomisji ds poszczególnych psich sportów, w tym m.in. agility. Obszerna relacja z tego ważnego spotkania napisana przez Robulla znajduje się tu.

Kolejne ważne wydarzenie to seminarium prowadzone przez szwedzką instruktorkę Inki Sjosten, które odbyło się w Gdańsku. Było ono poświęcone tematyce obedience i tropienia, ale ponieważ mowa była o nawiązywaniu relacji z psem, motywowaniu go etc, więc powinno zainteresowac każdego psiarza. Relacje uczestników seminarium można przeczytać
tutaj i jeszcze tu :o). Aby przeczytać tę drugą relację, trzeba być zalogowanym na portalu psy sportowe, ale ponieważ portal jest bardzo ciekawy, więc z czystym sercem to polecam :o).
11:34, orvokki , News
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2