Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.

Napisz do mnie

Blog > Komentarze do wpisu
Trening agresywności - nie, nie i jeszcze raz nie!
    Poruszyło mnie pytanie forumowicza, przeczytane na spanielowym forum, na którym bywam. Brzmiało ono mianowicie "Czy polecacie oddać psa na trening agresywności?". W dalszych postach ów forumowicz sprecyzował, że właściwie chodzi mu bardziej o nieufność w stosunku do obcych, niemniej jednak rzecz wymaga omówienia.

Drodzy Odpowiedzialni Właściciele Psów!

    We współczesnym świecie, w którym większość psów chcąc nie chcąc jest zmuszona stykać się z setkami jeśli nie tysiącami ludzi, psim (o, tak) obowiązkiem każdego Odpowiedzialnego Właściciela Psa jest nauczenie go, by w stosunku do ludzi zachowywał się spokojnie, by pozwolił się dotknąć nawet obcemu człowiekowi, bowiem nie sposób zapewnić, że się psu taka sytuacja nie przydarzy (nie dalej jak parę dni temu jedna pani powiedziała do swojego dziecka "o, zobacz jaki śliczny piesek, pogłaskaj pieska" i nasłała dzieciaka na Sunday, nie zapytawszy mnie nawet o zgodę). Nie wspomnę już nawet o takich banałach, jak wizyta u weterynarza. Szczeniakowi zapewniamy więc maksymalną ilość kontaktów z różnymi ludźmi - w okularach lub bez, z brodami, piegami, łysymi, z włosami, noszącymi kapelusze, parasole, laski lub drabiny, ubranymi w mundur, garnitur, sukienkę czy sutannę, młodymi, starymi, średnimi, na wóżku lub o kulach, skaczącymi przez skakankę i w ogóle ze wszystkimi. Warunek jest jeden: wszystkie te kontakty mają być dla szczeniaka pozytywne lub neutralne.

    Tych, którym marzy się "pies jednego pana" zapewniam, że ufność i spokojne zachowanie psa w stosunku do ludzi wcale nie oznacza, że pies ten będzie słuchał każdego. Sunday jako szczeniak miała tendencję do witania się ze wszystkimi ludźmi na ulicy, a jeśli już ktoś na nią spojrzał, to wpadała w szał radości. W tej chwili dalej odnosi się życzliwie do całego świata, pozwoli się pogłaskać, ale słucha właściwie tylko nas, ponieważ dzięki pracy z nią, konsekwentnemu nakierowywaniu jej uwagi na nas i budowaniu więzi udało się ją przekonać, że co prawda ludzie są ogólnie fajni, ale my jesteśmy najfajowsi ze wszystkich. Co do Vigo, to ostatnio wywołał on zdziwienie Sabine, która poczochrawszy jego grzywkę wykrzyknęła ze zdziwnieniem "Oh, I can touch him! That's unusual with this breed!" ("O rany, mogę go dotknąć! To nietypowe dla tej rasy!) - aż  mi się ciepło na sercu zrobiło.

    Ludziom, którzy chcieliby mieć stróża i obrońcę powiem tak: rolą psa stróżującego jest szczekać i wyglądać. Natomiast zdeterminowany napastnik, który zdecyduje się  napaść osobę z psem lub posiadłość, której pilnuje pies jest najprawdopodobniej gotowy na wszystko i poradzi sobie z każdym psem, niezależnie od stopnia jego nieufności lub agresywności. Pies nadmiernie agresywny jest bronią, która sama decyduje kiedy się użyć, a właściciel takiej broni może być pewien, że wcześniej czy później będzie miał z tego powodu nieprzyjemności.     W krajach takich jak Belgia czy Francja test zachowania psa w sytuacji gdy nieznajomy podchodzi by go pogłaskać, jest elementem egzaminów dla psów obronnych. Fakt, że psy te spokojnie to znoszą nie wpływa bynajmniej na obniżenie ich użytkowości...

    Nota bene, żaden szanujący się i mający choć odrobinę oleju w głowie szkoleniowiec treningu nieufności nie prowadzi.
wtorek, 02 sierpnia 2005, orvokki

Polecane wpisy

  • Tyyyyyleeee się działo :)

    Blog ledwie dycha (o ile dycha), tymczasem życie pędzi sobie z zawrotną prędkością. Od ostatniego czasu zaliczyliśmy podróże do Luksemburga, do Berlina, nad mor

  • Blogowo filmowo

    Mam niezłe opóźnienie, bo prawie tygodniowe... W miniony weekend odbyły się drugie kwalifikacje do MŚA. Zawody poprzedziła mała aferka pt. ile właściwie w tym r

  • A year has passed :).

    A year has passed, weather has changed, but the Pyrsheps are just as funny and crazy :).

Komentarze
2005/08/03 20:31:47
no i tu Izunia będzie polemizować.
bo dlaczego niby? pies ma mnie bronić. obcym nie ufać. a trening o to że jakby lapa do psiego ryja wyciągnięta to zęby na wierzchu... a nie że się od razu rzuca...

nastepną notkę to byś może napisała do ludzi żeby lap do psów nie wyciągali... :(
-
2005/08/03 22:31:58
Otóż dlatego, że w razie jeśli pies kogoś dziabnie, to niestety nawet jakby miał ku temu powody, to i tak przechlapane właściciel, a na ogół jeszcze bardziej pies. W Holandii pies za warknięcie w miejscu publicznym idzie pod igłę.

Po drugie dlatego, że pies naprawdę nie jest w stanie obronić człowieka przed zdeterminowanym napastnikiem, jaki by nie był duży, jak wyszkolony i jak agresywny.

Jak sobie wyobrażasz nauczenie psa, by tylko warczał? W ogóle jak sobie wyobrażasz uczenie psa, by nie ufał obcym?
-
2005/08/04 17:24:25
hm. socjalizuję ze zwierzakami od ludzi trzymam z dala...
Delta nieufna z natury. Nie lubi głaskanie i dotykania (prócz Stadnego) a ja tego nie zmieniam... A jak już kiedyś zauważyłaś - jest hmmmm... "asertywna"

Co do obrony bądź jej braku... całe lata mieszkałam w paskudnej dzielnicy. Pies tam - dawał mi poczucie bezpieczeństwa i jeżył się na pijaczka-obszczymurka. Jasne że to gwarancji nie daje ale mi lepiej. A pies czuje się potrzebny...
Nie wiem jak to robię. Poprost psy wiedzą że mają "czuwać" nad Stadem. Ale na polecenia reagować bezwzględnie.
-
2005/08/04 17:26:48
i raz jeszcze...

widzisz, jeżeli (odpukać) coś/ktoś psu zagrozi - konsekwencjami po agresywnej akcji - będę prawdem walczyć, łamać prawo, zmieniać pawo lub poprostu uciekać.

oczywiście staram się dbać o bezpieczeństwo innych. Jednak nie kosztem własnego.
-
2005/08/04 19:34:26
Lubić głaskania żaden pies nie musi, ale każdy powinien umieć to spokojnie znieść.

Co do poczucia bezpieczeństwa - pies może je dawać właśnie na takiej zasadzie, że większość potencjalnych napastników odstraszy. Podobnie jest jeśli chodzi o włamanie - mieszkania, w których jest pies, napadane są znacznie rzadziej, choćby pies był z gatunku jazgotacz kanapowy.
Realnie jak sądzę pies Ci życia i zdrowia w potyczce z napastnikiem nie ratował...
-
2005/08/05 10:05:07
różnica zdań widze poważna :)
myślę że najważniejsze to zachować rozsądek co też staram się czynić :)
niestety zdażało się że gdyby nie obnażone kły i głuchy warkot psicy to nie wiadomo jak by się to skończyło...

jednym słowem - różne doświadczenia, różna zdania :)
nikt nikogo nie przekona jak sądzę. inna sprawa że nigny nikomu nie doradzałam ćwiczenia agresji...
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/23 10:22:00
Popieram Cię w zupełności, pies z natury sam w sytuacji tego wymagającej stanie w naszej obronie i wcale nie trzeba takich treningów o których piszesz stosować. Moje pupilki są dobrze wychowane i wcale nie tyrzeba u nich agresji rozwijać jakimiś sposobami. Jak chcesz je obejrzeć zapraszam na mojego bloga: precioso.blox.pl/html
Są one spokojne, stateczne, dobrze wychowane a poza tym ufnie odnoszą się do ludzi. Nie wątpię jednak że w sytuacji mojego zagrożenia stanełyby w mojej obronie. Masz super bloga! pochwalam i życzę dalszej jego rozbudowy! TAK 3MAĆ!
-
Gość: sagarz, *.play-internet.pl
2012/08/25 12:16:35
Niestety, ale dobrymi intencjami to jest piekło wybrukowane. Najfajowsi wśród samych fajnych koniec końcem okazują sie wredni i podli, tyle, że podstępni. Sprowadzanie psa do roli żywej zabawki - towarzysza zabaw albo co gorsza ozdoby to prawo każdego właściciela, ale żaden obowiązek, który trzeba egzekwować od innych. Zasada jest taka, że psa człowiek udomowił żeby ten w taki albo inny sposób dla niego PRACOWAŁ. Pies ostry to na pewno większy obowiązek, ale od tego są na świecie kagańce, a mieszkając w niebezpiecznej okolicy pies budzący respekt przydaje się bardzo. Natomiast pies przekupny i naiwny to zawsze będzie może i sympatyczna, ale zwykła łajza, na której nie można polegać - i też potrafi narobić kłopotów, gdy ktoś nieodpowiedzialny go przywoła a potem sie pies zgubi albo wpadnie pod samochód. Ignorowanie obcych ludzi i psów, a także ptaszków, kotków itd, zarówno w celu unikania ataków i bójek, jak i zabaw lub pogoni, to podstawa dobrego wychowania psa.