Proszę o nie kopiowanie zdjęć ani tekstów z bloga. Tworzenie go wymaga czasu i wysiłku z mojej strony - kopiowanie czegokolwiek i publikowanie na innych stronach czy forach internetowych bez mojej wiedzy i zgody jest po prostu kradzieżą.

Napisz do mnie

Blog > Komentarze do wpisu
Wykład o klikerze odbył się wczoraj, mam nadzieję, że uczestnicy zadowoleni, bo ja całkiem całkiem :), a najbardziej nie z siebie, tylko z Vigo, który był moim demo-dogiem i wszystko ładnie pokazywał, a najlepsze jest, że w przerwach wracał do klatki i siedział w niej grzecznie, cicho i czasem nawet przy otwartych drzwiach - Crate Games naprawdę procentują niesamowicie (a nawet nie zrobiłam ich do końca jeszcze!) - nigdy bym nie przypuszczała, że TEN pies będzie kiedykolwiek w stanie być TAK wyluzowany w tego typu okolicznościach :D. Bardzo jestem z niego dumna naprawdę.

A poza tym życie toczy się dalej.
Sunday zakwalifikowała się na Mistrzostwa Świata w Dornbirn, co w sumie wiedziałam już po zawodach we Włocławku, ale teraz już wiem na 100%. Dzielny, mały, niezawodny, kochany spaniel.
Vigo... ma wymaganą ilość punktów i do drużyny i do indywidualnych ... ALE ... do drużyny nie mógłby się zakwalifikować, bo nie ma ukończonych 70% biegów. A z indywidualnych wyklucza go to, że nie ma ani jednego czystego biegu agility, mimo tego, że ma najwięcej punktów za czas ze wszystkich psów z medium. Jednym słowem strefy znowu nam się odbijają paskudną czkawką. Czarę goryczy dopełnia to, że te detki, które miał, to w większości efekt tego, że cofałam go na strefę. Jednym słowem skuteczność miały dużą, tempo ma naprawdę fajne, a przez te strefy ciągle nic nam się nie udaje wywalczyć. Ech.

Po ostatnich zawodach zarządziłam spanielowi powtórkę z komend na nawrotki wokół odkosów. Przy okazji postanowiłam spróbować jeszcze trochę te zakręty zacieśnić. W tym tygodniu ćwiczymy cik cik. W przyszłym tygodniu będziemy ćwiczyć ka ka. Vigo rzecz jasna na powtórkę załapał się przy okazji. Brava jak na razie robi to całkiem ładnie, rzecz jasna póki co z tyczką na ziemi - ale potrafi już to zrobić w sekwencji z tunelem. Z takich "problemów" mamy to, że nie zawsze chce się jej wracać z aportem, czasem fajniej jest uciec i go pomemłać - lepiej przynosi takie aportki, którymi się da poszarpać, więc tak się staram z nią pracować.

Mam trochę zaległych zdjęć z zeszłego tygodnia jeszcze:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Pokraka mała:

Image and video hosting by TinyPic

To jest zdjęcie obrazujące roboczą odległość spacerową moich psów. Zwróćcie uwagę na małą białą kropkę na horyzoncie... pyra jeszcze ciągle lubi plątać się pod nogami, ale obawiam się, że wielkimi krokami zbliża się dzień, w którym jej to przejdzie, niestety...

Image and video hosting by TinyPic

Tu jeszcze kilka małych uroczych pyranii:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
 
piątek, 22 maja 2009, orvokki

Polecane wpisy

  • Tyyyyyleeee się działo :)

    Blog ledwie dycha (o ile dycha), tymczasem życie pędzi sobie z zawrotną prędkością. Od ostatniego czasu zaliczyliśmy podróże do Luksemburga, do Berlina, nad mor

  • Blogowo filmowo

    Mam niezłe opóźnienie, bo prawie tygodniowe... W miniony weekend odbyły się drugie kwalifikacje do MŚA. Zawody poprzedziła mała aferka pt. ile właściwie w tym r

  • A year has passed :).

    A year has passed, weather has changed, but the Pyrsheps are just as funny and crazy :).

Komentarze
Gość: romek, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/22 22:20:20
evoczek juz sie bardzo oddala w terenie heh, ale zawsze z bloomem
-
Gość: Asiek, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/25 10:15:57
Olga, robisz piękne zdjęcia!